Coś dla podniebienia!

19:40:00

Hej!

Dzisiejszy post kompletnie nie związany z modą, ubraniami (taka tematyka też u mnie bywa) gdyż skusiłam się na zrobienie czegoś słodkiego do kawy lub wina. Pora roku, co widać za oknem wręcz namawia do dłuższego przebywania w domu, otulania milutkim kocem lub kotem, jak kto woli i jaką ma możliwość ;). I tak sobie siedziąc zamarzyło mi się coś słodkiego. Przeszukałam wszystkie szafki i niestety nic nie znalazłam,  nie pozostało mi nic innego jak samej zakasać rękawy i wyprodukować coś w zasadzie z niczego. Jabłka były, masło, mąka i cukier co  mi zupełności wystarczyło. Postanowiłam zrobić pieczone jabłka pod kruszonką, z tym że kruszonka nietypowa bo bezglutenowa z mąki ryżowej i amarantusowej. Poniżej podam przepis, chociaż mam problemy z dokładnym podaniem proporcji, bo w większości to co robię kulinarnego nie trzyma się ściśle z przepisami, zawsze coś modyfikuje, dodaje od siebie, w tym przypadku mąkę.
Deser wyszedł wyśmienicie, brakowało mi tylko lodów, ale to następnym razem.

Pieczone jabłka pod kruszonką

Składniki:

- ok 1kg jabłek (polecam renety)
- 100 g masła
-  1/3 szklanki cukru (może być ksylitol- zdrowiej)
- szklanka mąki ryżowej
- 1/2 szkalnki mąki amarantusowej 
(zamiast tych mąk może być zwykła pszenna)
- cynamon
- rodzynki (ja akurat już nie miałam)

Przygotowanie:

Jabłka obrane pokroić w kostkę, z pozostałych składników w miseczce wyrobić kruszonkę,
Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, wsypać jabłka, rodzynki, posypać cynamonem a następnie kruszonką. Piec w nagrzanym piekarniku do ok 180 st. przez ok 45 minut.
Najlepiej smakuje na ciepło z gałką lodów. 
Naprawdę polecam, szybko i smacznie!!! :)















                                                          Po jedzeniu relaksik :)

                                                          Fot moje, także przepraszam za jakość :/


You Might Also Like

25 komentarze

  1. Lilu świetny przepis napewno zastosuje w wolnym czasie.pozdrawiam http://gray50plus50dresses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie pieczone jabłuszka :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam jabłeczniki w każdej formie :)
    ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. w pełni zgadzam się z "iluminacje.konwersacje" :) !

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno w najbliższym czasie sama takie przygotuję :)
    http://jesteinna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe po co otworzyłam post o tej porze:/ Teraz mam ślinotok! Wygląda bardzo apetycznie, aż szkoda, że jestem takim "piekarniczym beztalenciem" bo nawet muffinki mi nie wychodzą:(
    *Ale masz pięknego pupilka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda apetycznie:* Chyba Sobie zrobię :)
    Poklikasz? Proszę :*
    http://grlfashion.blogspot.com/2015/11/wspopracacooperation-with-bangggoodcom.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda pysznie! Słodki kociak! Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jabłka wyglądają przepysznie, muszę wypróbować ten przepis :)

    MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  10. Szarlotka najlepsze ciasto na świecie. Każdy przepis wart wypróbowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że takie pyszne jabłuszka są o wiele lepsze i zdrowsze od batonika więc może i nawet lepiej, że nie znalazłaś nic w szufladach ;D

    http://magdalens-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ahh pysznie to wygląda ! narobiłaś mi ochoty na takie ciacho !

    OdpowiedzUsuń
  13. ślinka poleciała! :) mniam! a jaki kotek uroczy, pomagał? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda nieziemsko i apetycznie, a kociak słodzias

    OdpowiedzUsuń
  15. Desde luego una pinta estupenda... Un abrazo desde Murcia....

    OdpowiedzUsuń
  16. MERRY CHRISTMAS 2015

    http://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda smakowicie. ;] Uwielbiam jabłka w każdej postaci.

    OdpowiedzUsuń