Home party ;)

14:18:00

Hello!
Nie jestem chyba taką typową gospodynią domową, która przed świętami szaleje z mopem, odkurzaczem i innymi akcesoriami do sprzątania lub już długo przed nimi przygotowuje szereg świątecznych potraw. Może też i czasy zmieniły się i kobiety nie poświęcają się tak bezgranicznie,
 by potem przy stole wigilijnym niemalże padać ze zmęczenia i marzyć o tym, by móc tylko przyłożyć głowę do poduchy i najzwyczajniej zasnąć. Staram się być na bieżąco z tego typu rzeczami, a nawet jeżeli coś mi się nie uda lub nie zdąże z czymś to za bardzo nie łamie sobie tym głowy. Nie znaczy, że kiedyś tak nie było, pamiętam gorączkowe przygotowywanie świąt, pilnowanie ilości potraw i ich jakości, ale to już dawno zmieniło się. Jest to dla mnie ważny czas, jednak najbardziej pod względem spotkań z najbliższymi. Dlaczego o tym piszę, bo znów bawię się w przymiarki zamiast sprzątać i gotować ;). Ojej zaraz wyjdę na złą "panią domu", ocena oczywiście nie należy do mnie, jednak widzę że domownicy są zadowoleni ze mnie, a to najważniejsze. :)
W tym poście prezentuje kolejną stylizację na domowe spotkania, mini imprezę sylwestrową, do klubu i tym podobne. Mam na sobie prześwitującą koszulę wykończoną cekinkami (można jak kto woli założyć pod nią mini top w kolorze czarnym), do niej mała zamszowa spódniczka  i pasujące do całości szpilki. Biżuteria raczej zbyteczna, można pokusić się o długie wiszące złote kolczyki, bardzo modne są złote dodatki w tym sezonie. Długość spódnicy wg własnych upodobań i możliwości, na topie są takie mini, być może niektóre osoby by powiedziały, że w tym wieku to nie wypada, jednak ja się tym nie przejmuje, słyszałam od znanego stylisty, że jeżeli "natura" na to pozwala, to nie ma żadnych przeciwwskazań, oby tylko nie wyglądać groteskowo i czuć się dobrze.


















                            To na tyle, czasami Drogie Panie oderwijcie się od zajęć domowych
                            i zróbcie coś tylko dla siebie! :)

                            Bluzka jest z dawnych moich zasobów, kupiona w jakimś butiku w Hiszpanii,
                            a pozostałe rzeczy są już znane z poprzednich postów.

                                                                fot: Sebastian Kretkowski  ( FASHION & SEBA )

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Widzisz jestem. Bluzeczka cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzę, widzę, a jak mój koteczek w rogu?

      Usuń
  2. cały zestaw świetny! a bluzeczka i szpileczki po prostu mega ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Love your blue shoes!! I love this pair: http://www.shopstyle.com/action/loadRetailerProductPage?id=456771888&pid=uid7441-25962271-17

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygladasz seksownie.

    OdpowiedzUsuń