Koralowy kardigan

17:50:00

Witam!
Ze względu na porę roku chowamy głębiej do szaf letnie ciuszki na rzecz tych cieplejszych czyli sweterków, szali, kurtek tak zwanych przejściowych i botków. W tym poście chcę zwrócić uwagę też na pokuszenie się o zmianę diety, nie żeby mi zależało na zgubieniu kilogramów, ale lepszym samopoczuciu i zdrowiu. Warto o tym pomyśleć w dobie wszechobecnej w żywności chemikalii, która wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie. Jest co prawda trend na zdrową żywność, ale wg mnie nie wystarczy kupować produktów w sklepach ze zdrową żywnością - to za mało!
 Należy wiedzieć co  kupować i jak stosować.
Jednak dziś głównym tematem postu jest kardigan w kolorze koralowym, z wyjątkowo przyjemnej w noszeniu mieszanki wiskozy i modalu (naturalne włókna) i ozdobnymi kieszonkami. Spodnie rurki w kolorze ciemnego cyklamenu, bardzo na topie tego sezonu (kolor jesieni). A oto zdjęcia:)










   Wspomniałam o diecie i na zdjęciu jest ostatnio nabyta książka (zresztą dopiero co wydana) traktująca o zrezygnowaniu z żywności zawierającej pszenicę, a co za tym idzie glutenu wykazującego szkodliwe działanie na nasz organizm. Jest w niej opisane, dlaczego warto z tego zrezygnować, jest masa przepisów na fantastyczne potrawy i doprawdy wierzcie mi bez pszenicy można i warto! Sama wypróbowałam ją przez trzy tygodnie i czuję się dużo lepiej, lekko zeszłam z wagi (czuję się lżej), ale najważniejsze to ustępują różne dolegliwości np. objawy zespołu jelita nadwrażliwego. Nie wierzyłam, ale lubię eksperymenty i póki co jestem (ach jesteśmy z mężem) bardzo zadowoleni z tej decyzji. Raczej nie powrócimy do "starej" typowej diety.


         Zaczęliśmy używać takich mąk i do chleba i do ciasta i naprawdę jest super smak, a co ważne nie czujemy się ociężali po posiłkach nie zawierających glutenu. Nawet nasz kot bardzo zainteresował się naturalnymi wyrobami, bardzo zapach mu pasował jak widać na fot. :)


                                     POLECAM!!! Oczywiście są droższe, ale zdrowie jest ważniejsze,
                                     jakość życia przede wszystkim :)


                               Dziś zrobiłam placki ziemniaczane, niby zwykła potrawa, ale tu
                               dodałam mąkę gryczaną, zmielony len, do tego drobno pokrojone
                               kurki. Wyszły bardzo chrupkie i delikatne po prostu fantastyczne w smaku.


           



kardigan: Monnari/ pants: Reserved/ jacket: Promod

Fot: Wojtek Buller

You Might Also Like

6 komentarze

  1. świetnie wyglądasz! Pozdrawiam ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki! Zajrzałam na Twoje fot - rewelacja :)))

      Usuń
  2. Świetny wpis! Na prawdę mi się podoba :) Pozdrawiamy! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i zapraszam! :))) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Jak zwykle bardzo fajny zestaw :-). Przyjemna, ciepła kolorystyka. Mnie najbardziej podobają się spodnie i apaszka ;-). Nie ukrywam też, że takich placuszków bym zjadła :-). Bardzo ciekawa też ta dieta bez pszenicy. Może wrzuć czasem jakiś wypróbowany przez Ciebie przepis na bloga - taki warty polecenia, hm? Ja chętnie skorzystam :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placki wyszły naprawdę świetnie! Będę eksperymentowała z nowymi mąkami, chleb, bułki czy pizzę mam w planie (jak czas mi pozwoli) i z pewnością wrzucę na bloga. Byłam sceptyczna co do tej diety, ale wierz mi jak zobaczyłam, że po paru dniach w zasadzie normalnego jedzenia tylko, że bez pieczywa weszłam w dawno schowane spodnie. Zamiast chleba jem wafle kukurydziane (póki nie zacznę piec chleba z maki np. gryczanej). Warto wypróbować chociażby przez tydzień. Oczywiście ciasta ze zwykłej mąki odpadają (niestety, to było najtrudniejsze - bo uwielbiam, ale tez będę piekła z "nowej" mąki). Polecam!!!

      Usuń